07 kwietnia 2011

.

Lubię litery, monogramy i teksty, które sprowadzone do formy graficznej stanowią same w sobie dekor. Nie muszą nieść ze sobą żadnych jawnych ani ukrytych treści. Oczywiście mogą, ale czasem wystarczy ich forma i kształt - w połączeniu z ciekawym materiałem i fakturą sprawdzają się świetnie, umieszczone np. na ścianach zamiast obrazów w złoconych ramach. Najlepiej jeżeli wnętrze jest utrzymane w minimalistycznym stylu... wiadomo. Zanim jednak zabiorę się za takie ozdabianie ścian sięgam po coś mniejszego ;-)





A to mój nowy kumpel. Dziś już mnie odwiedził 3 razy. Normalnie nie znoszę gołębi, ale ten to inna bajka. Sama nie wiem czym mnie ujął, może tym, że po krótkiej sesji wtranżolił mi się od razu do pokoju. Albo odważny albo głupi - pierwsza wersja brzmi lepiej, więc jej się będę trzymać ;-)


5 komentarzy:

smacznydom pisze...

Wspaniałe Kubki!!!
Wydają się takie łatwe do wykoniania..ale jak przyjdzie co do czego...to już natrawiam na ścianę...dlatego wiem jak to jest trudne i jak bardzo doceniam to co robisz:)

Pozdrawiam

magda barcik pisze...

dzięki śliczne!
też nie jest to takie bardzo trudne, wszystko kwestią wprawy ;-)

Jaszmurka pisze...

Też swojego czasu miałam gołębia towarzysza! :)
Potem się ulotnił... i słuch po nim zaginął ;)

lepszysmak pisze...

Magda, monogramy wyglądają rewelacyjnie!
Sesja ze skrzydlatym "kumplem" też fajna! Ja też bym się trzymała wersji, że odważny ;)
Pzdr
Aniado
Ps. Próbowałam dodać "Like" do tego wpisu, ale nie wiedziałam gdzie...

magda barcik pisze...

Aniado - Ah, bo ja jestem ciamajda i nie umiem dodać tego przycisku na bloga. Może kiedyś to okiełznam ;-D