29 grudnia 2010

.

Dawno temu zaczęłam, ale nie miałam czasu dokończyć, więc schowałam do szufaldy i zapomniałam. Wczoraj wieczorem znalazłam przez przypadek i postanowiłam ostatecznie zamknąć tę sprawę ;-)
(akryl na desce)


25 grudnia 2010

.

Mam nadzieję, że Święta mijają wam w ciepłej i smacznej atmosferze. Ja w czasie wolnym od jedzenia i spotkań rodzinnych nie próżnuję.
Oto zupełnie nieświąteczne broszki ;-)




18 grudnia 2010

.

Czas się zorganizować i spakować. Lisia inwazja na Warszawę! a oto prezentacja malutkiego jej fragmentu ;-)


naklejki:


dalszy ciąg kartek:





korzenne lisy:



Jutro pobudka będzie o 04.00. Ciekawe o której i czy w ogóle (tfu tfu) uda się dojechać. Drogie PKP... liczę na Ciebie!


Do zobaczenia jutro:
WARSZAWA
CENTRALNY BASEN ARTYSTYCZNY
ul. Konopnickiej 6

15 grudnia 2010

.lisielove.

Lubię zimę, lubię grudzień i lubię Święta. Niestety ten okres jest dla mnie zawsze niezwykle pracowity, więc kiedy już dożyję jakoś do Wigilii to ledwo pamiętam jak się nazywam. W tym roku nie jest inaczej. Ba! Takiego nakładu pracy to jeszcze nie miałam... Już ledwo zipię, ale zipię, więc w ramach przewietrzenia umysłu i miłej regeneracji spędziłam pół dnia na pieczeniu lisich pierniczków (fotki niebawem). Powstały też dwie lisie kartki z nowej serii. Zarówno ciacha, jak i oryginały kartek będzie można kupić w niedzielę na Re:produkcjach, na które już teraz serdecznie wszystkich zaparaszam!!!! ;-)





02 grudnia 2010

.

Dwie godziny w korku, w zamieci, w mrozie nie z tej ziemi, później tramwaj stanął i do dyspozycji pozostały jedynie nogi, ale udało się! Dotarłam na miejsce i odebrałam z drukarni cieplutkie i wypieszczone wizytówki! Warto było się tak poświęcać.
Mogę się wreszcie porządnie lansować ;-)