02 listopada 2010

.papara pa.

Faktycznie... może się to wydawać trochę dziwne, że niektórzy o Bożym Narodzeniu myślą w pierwszych dniach listopada, ba! Nawet w połowie października. W tym roku również ja dołączyłam do grona tychże dziwaków i upichciłam świąteczne kartki. Jeszcze cieplutkie, jeszcze pachnące, kto chce?




5 komentarzy:

ul pisze...

pięknośći, uwielbiam Cię dziewczyno
Ula

mama tadzika pisze...

Jejku caly czas cos tworzysz, poprostu Dziela wychodza z twych rąk niczym produkcja w Chinach :) Zazdroszcze talentu i czasu:* Musze pokazac Piotrkowi te dziela:)

Buzi
Ola

magda barcik pisze...

ul: dzięki, bardzo mi miło ;-)
----------
Oleńko: tę uwagę o Chinach to raczej ciężko traktować jako komplement ;-P a z czasem to wiesz jak jest... im więcej ważnych rzeczy do zrobienia tym więcej nieważnych się robi. Uściski dla całej rodzinki!

ul pisze...

nie ma za co :) obserwuję te cudeńka już od czasów deviantarta. Potem mi zniknęłaś i jakiś tydzień temu przez przypadek znalazłam bloga. A najbardziej lubię zakładki i kolczyki :D

thea pisze...

pretty ;)

thea.
x


(spoonfulzine)